Wędkarstwo muchowe.
Wędkarstwo muchowe.
Wędkarz, muszkarz, posługuje się tu wędką muchową zaopatrzoną w kołowrotek muchowy oraz jednym z trzech rodzajów specjalnej linki nazywanej także sznurem. Podstawowe rodzaje linek muchowych to pływająca (ten rodzaj używany jest najczęściej), tonąca (używa się; linek tonących z różną szybkością, od kilku do kilkunastu centymetrów na sekundę) oraz pośrednia (która może pełnić funkcję; pływającej lub powoli tonącej, w zależności od techniki prowadzenia sznura i jego uprzedniego przygotowania do połowu przy pomocy specjalnych smarów). Są też sznury pływające z tonącymi końcówkami o długości do kilku metrów. Do sznura, dowiązany jest przypon składający się ze związanych ze sobą kilku odcinków coraz cieńszych żyłek, na końcu którego wiąże się sztuczną przynętę, którą jest na ogół imitacja owada, zwana muszką, sporządzona przez uwiązanie na haczyku kombinacji piór, nici i innych materiałów (np. przędzy, sierści, sztucznych włókien czy gąbki). W wędkarstwie muchowym zwykle nie stosuje się obciążenia, choć ciężar muszki rzadko przekracza ułamek grama. Wędkarz zarzuca muszkę wykorzystując ciężar i bezwładność sznura oraz sprężystość wędziska.
Wydawać by się mogło, że wędkarstwo muchowe liczy sobie niewiele więcej niż 100 lat. A nawet może mniej, bo przecież stosunkowo niedawno postęp techniczny pozwolił na produkcję wspaniałych węglowych wędzisk, czy też super linek, nie wspominając już o haczykach ostrzonych laserowo. To są tylko elementy zestawu pozwalające na łatwiejsze łowienie i bardziej masowy dostęp do sprzętu dla ludzi łowiących ryby na sztuczną muszkę. Korzenie wędkarstwa muchowego sięgają do początków naszej ery.Pierwsze wzmianki pisane pochodzą z I wieku n.e. i wspominają o rybaku imieniem Skaurus. Autorem tego pierwszego wędkarskiego "felietonu" był rzymianin Martialis.Pierwsza nazwa muchy pojawia się w III wieku - to Hippurus. Muszkarstwo w Polsce zalicza się do dosyć unikalnych i elitarnych metod połowu, mimo dużej dynamiki rozwoju obserwowanej w ostatnich latach. Podstawowym elementem zestawu jest mucha. Wyróżnia się wiele rodzajów tej przynęty, których stosowanie zależy od wielu czynników: warunków pogodowych, pory roku, itp. O ile więc wędzisko, żyłka czy kołowrotek nie sprawiają problemu w wyborze, o tyle wybór muchy wymaga już dużej wiedzy i doświadczenia. ym, co wyróżnia dzisiejsze wędkarstwo muchowe od innych metod połowu, wcale nie jest przynęta z sierści, piór, nici ,dziś na końcu muchówek dyndają tak dziwaczne wabiki, że tylko cudowny konserwatyzm środowiska pozwala je wciąż określać mianem muszek. Tak naprawdę wyróżnia je sznur. Linka jest podstawą to ona wynosi muszkę w przypuszczalne stanowisko ryby, to ona pozwala w odpowiedni i specyficzny sposób ją prezentować, to od niej bezpośrednio zależy wybór techniki łowienia na muchę. Sznur, od jakiego wielu muszkarzy zaczynało to DT5F, DT – pierwsze litery oznaczają kształt linki, w tym przypadku double taper, czyli dwustronnie zbieżna. 5 to liczba określająca wagę pierwszych 30 stóp linki, czyli odcinka, jaki najczęściej jest odwijany z kołowrotka. 9,15 m to dobry rzut. Jest to liczba klasy AFTM, oznaczana niekiedy na kijach symbolem wspólnym dla wszystkich producentów. Klas tych jest 12. Naukę zaczyna się z reguły od wędki i sznura 5 lub 6. F to litera oznaczająca stopień tonięcia linki.Aby zacząć łowić na sztuczną muchę, nie trzeba wydawać majątku wystarczy około 300 zł jednak większości wędkarzy z centralnej Polski wyprawy na wody pstrągowe kojarzą się z dość istotnymi wydatkami na podróż. Rzeki, w których żyją pstrągi i lipienie, najpopularniejszy cel muszkarskich wypraw, płyną na Pomorzu, Kujawach i na południu Polski. Muszkarstwo, mimo iż jest łowieniem wyłącznie na sztuczne przynęty, najbardziej chyba brata wędkarza z naturą. Wszak muszki najczęściej naśladują owady w rozmaitych stadiach przeobrażenia. Ogromną sztuką i wielką tajemnicą łowienia tą metodą jest znajomość rybiego jadłospisu i podsuwania rybie pod nos tego, czym ona tu i teraz najchętniej się odżywia. Muszkarstwo to wciąż bardzo elitarna odmiana wędkarstwa, być może dlatego, że generalnie nie bardzo lubimy się uczyć.
Wędkarz, muszkarz, posługuje się tu wędką muchową zaopatrzoną w kołowrotek muchowy oraz jednym z trzech rodzajów specjalnej linki nazywanej także sznurem. Podstawowe rodzaje linek muchowych to pływająca (ten rodzaj używany jest najczęściej), tonąca (używa się; linek tonących z różną szybkością, od kilku do kilkunastu centymetrów na sekundę) oraz pośrednia (która może pełnić funkcję; pływającej lub powoli tonącej, w zależności od techniki prowadzenia sznura i jego uprzedniego przygotowania do połowu przy pomocy specjalnych smarów). Są też sznury pływające z tonącymi końcówkami o długości do kilku metrów. Do sznura, dowiązany jest przypon składający się ze związanych ze sobą kilku odcinków coraz cieńszych żyłek, na końcu którego wiąże się sztuczną przynętę, którą jest na ogół imitacja owada, zwana muszką, sporządzona przez uwiązanie na haczyku kombinacji piór, nici i innych materiałów (np. przędzy, sierści, sztucznych włókien czy gąbki). W wędkarstwie muchowym zwykle nie stosuje się obciążenia, choć ciężar muszki rzadko przekracza ułamek grama. Wędkarz zarzuca muszkę wykorzystując ciężar i bezwładność sznura oraz sprężystość wędziska.
Wydawać by się mogło, że wędkarstwo muchowe liczy sobie niewiele więcej niż 100 lat. A nawet może mniej, bo przecież stosunkowo niedawno postęp techniczny pozwolił na produkcję wspaniałych węglowych wędzisk, czy też super linek, nie wspominając już o haczykach ostrzonych laserowo. To są tylko elementy zestawu pozwalające na łatwiejsze łowienie i bardziej masowy dostęp do sprzętu dla ludzi łowiących ryby na sztuczną muszkę. Korzenie wędkarstwa muchowego sięgają do początków naszej ery.Pierwsze wzmianki pisane pochodzą z I wieku n.e. i wspominają o rybaku imieniem Skaurus. Autorem tego pierwszego wędkarskiego "felietonu" był rzymianin Martialis.Pierwsza nazwa muchy pojawia się w III wieku - to Hippurus. Muszkarstwo w Polsce zalicza się do dosyć unikalnych i elitarnych metod połowu, mimo dużej dynamiki rozwoju obserwowanej w ostatnich latach. Podstawowym elementem zestawu jest mucha. Wyróżnia się wiele rodzajów tej przynęty, których stosowanie zależy od wielu czynników: warunków pogodowych, pory roku, itp. O ile więc wędzisko, żyłka czy kołowrotek nie sprawiają problemu w wyborze, o tyle wybór muchy wymaga już dużej wiedzy i doświadczenia. ym, co wyróżnia dzisiejsze wędkarstwo muchowe od innych metod połowu, wcale nie jest przynęta z sierści, piór, nici ,dziś na końcu muchówek dyndają tak dziwaczne wabiki, że tylko cudowny konserwatyzm środowiska pozwala je wciąż określać mianem muszek. Tak naprawdę wyróżnia je sznur. Linka jest podstawą to ona wynosi muszkę w przypuszczalne stanowisko ryby, to ona pozwala w odpowiedni i specyficzny sposób ją prezentować, to od niej bezpośrednio zależy wybór techniki łowienia na muchę. Sznur, od jakiego wielu muszkarzy zaczynało to DT5F, DT – pierwsze litery oznaczają kształt linki, w tym przypadku double taper, czyli dwustronnie zbieżna. 5 to liczba określająca wagę pierwszych 30 stóp linki, czyli odcinka, jaki najczęściej jest odwijany z kołowrotka. 9,15 m to dobry rzut. Jest to liczba klasy AFTM, oznaczana niekiedy na kijach symbolem wspólnym dla wszystkich producentów. Klas tych jest 12. Naukę zaczyna się z reguły od wędki i sznura 5 lub 6. F to litera oznaczająca stopień tonięcia linki.Aby zacząć łowić na sztuczną muchę, nie trzeba wydawać majątku wystarczy około 300 zł jednak większości wędkarzy z centralnej Polski wyprawy na wody pstrągowe kojarzą się z dość istotnymi wydatkami na podróż. Rzeki, w których żyją pstrągi i lipienie, najpopularniejszy cel muszkarskich wypraw, płyną na Pomorzu, Kujawach i na południu Polski. Muszkarstwo, mimo iż jest łowieniem wyłącznie na sztuczne przynęty, najbardziej chyba brata wędkarza z naturą. Wszak muszki najczęściej naśladują owady w rozmaitych stadiach przeobrażenia. Ogromną sztuką i wielką tajemnicą łowienia tą metodą jest znajomość rybiego jadłospisu i podsuwania rybie pod nos tego, czym ona tu i teraz najchętniej się odżywia. Muszkarstwo to wciąż bardzo elitarna odmiana wędkarstwa, być może dlatego, że generalnie nie bardzo lubimy się uczyć.